wtorek, 26 czerwca 2012

Amfiteatr, linki i zachód.


Hej Hej.
Nie zdążyłam wczoraj niestety dodać posta z wypadu z moją siostrą no ale teraz mam czas i mogę to zrobić. Chodź byłam już zmęczona po tym długo trwałym spacerze z Martą to jeszcze poszłam z Olą na linki. Jednak nie żałuje tego. Chodź nie byłam za bardzo na nie ubrana to i tak weszłam na sam szczyt i miałam dzięki temu super widoki. Dokładniej Amfiteatr, linki i zachód :D

Moje widoczki.
Teraz już spadam do szkoły papa.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz