czwartek, 21 czerwca 2012

Burza.

Cześć wszystkim.
Dziś był chyba najgorszy dla mnie dzień czerwca. Wszędzie chodziłam jak zombi hehe. A spowodowane było to nocną burzą. Na prawdę dała wszystkim warszawianom niezłego kopa. Moja mama również się nie wyspała i powiedziała że wszyscy w jej pracy musieli zrobić sobie kawę bo by usnęli hehe. Może udało by mi się ją przespać tak jak jednej z moich koleżanek no ale niestety moja psina strasznie się jej bała i wszystkich postawiła na nogi swoim szczekaniem. Nic dziwnego ma dopiero półtora roku i nie jest do takich rzeczy przyzwyczajona. No ale jakoś poradziliśmy sobie z nią bo wziął ją do siebie tata  i było już cicho pomijając te wszystkie grzmoty.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz