czwartek, 28 czerwca 2012

Mała przygoda.

Dzień dobry!
Właśnie wróciłam z szkoły a właściwie to z pola. Dlaczego? Ponieważ dziś do szkoły przyszło tylko 6 osób więc postanowiłyśmy z moimi koleżankami zerwać się z szkoły i pójść na mały spacer. Koło mojej szkoły jest dużo pól. Więc poszłyśmy tam. Dużo się działo, w tych okolicach stoi dom według niektórych nawiedzony. Nam jednak nie chciało się tam wchodzić bo ciągle wisiała nad nami myśl że zjawi się straż miejska lub policja. Więc postanowiłyśmy wrócić.Wszystko by było fajnie gdyby nie to że zauważyłam wóz policyjny więc zaczęłyśmy uciekać w pole. Gdy stanęłyśmy okazało się że jesteśmy w miejscu bez wyjścia bo nigdzie nie było drogi. Więc musiałyśmy przedzierać się przez pole przez co ubrudziłyśmy sobie strasznie spodnie.


W oddali ulica z której uciekałyśmy i domki.

Na szczęście udało nam się przedostać na przystanek i pojechałyśmy do domu. Powiem szczerze że to był mój pierwszy taki wyczyn hehe. Można powiedzieć że była to wyprawa rozpoczynająca wakacje :D

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz