wtorek, 31 lipca 2012

5 dzień.

Następnego dnia strasznie pogorszyła się pogoda. Ciągle padało. Postanowiłyśmy więc w końcu troszkę pospacerować po mieście i zacząć rozglądać się za pamiątkami. Wybrałam małą żabkę która dołączyła do mojej kolekcji. Od paru lat zbieram małe figurki z miejsc w których byłam. Na szczęście pod wpływem czasu rozjaśniło się i wybrałyśmy się na zachód.
Zakochałam się w tym widoku lampionów.





Powrót do Karwi.

Po dniu spędzonym w J. Górze przyszła pora na powrót do domu. Gdy szłyśmy plażą w stronę schodków natknęłyśmy się na bardzo przyjemne dzieło. Gdy to zobaczyłam poprawił mi się jeszcze bardziej humor. Niesamowite jak takie małe rzeczy mogą sprawić komuś uciechę :D

Gdy dotarłyśmy z powrotem do Karwi udało nam się akurat zdążyć na Zachód.

Co do któregoś z ostatnich postów. Niestety nie udało mi się dziś pójść na mecz siatkówki. No trudno słyszałam że było 3:1 dla przeciwników. Może ktoś z was oglądał ten mecz lub może i był na nim :)

4 dzień.

Tego dnia udałyśmy się do Jastrzębiej Góry do oceanarium. Był to niezwykły dzień :D Powybierałam jedne z najlepszych zdjęć które udało mi się uchwycić mam nadzieje że się wam spodoba.













poniedziałek, 30 lipca 2012

3 dzień.

Trzeciego dnia znów wybrałyśmy się na spacer. Nad morzem jest na prawdę niesamowicie bogata flora i fauna. W tym dniu napotkałyśmy się na wiele przykładów. Sami po paczcie :D











Szkółka leśna i mrowisko.



  Co do dzisiejszego dnia  to byłam na dworze z Natalią i Patrykiem z mojej klasy i przy okazji spotkaliśmy paru chłopaków i pograliśmy w piłkę nożną :D. Jutro natomiast wybieram się właśnie z Natalią, Patrykiem i Kamiko do amfiteatru na mecz siatkówki. Więc tylko powiedzieć do boju nasi hehe. Przed chwilą znalazłam w internecie ciekawy filmik gdzie Londyński autobus robi pompki :D



niedziela, 29 lipca 2012

Władysławowo.

Gdy dotarłyśmy do Władysławowa postanowiłyśmy trochę odpocząć na plaży i w końcu udać się na obiad. Po upływie godziny udałyśmy się do wesołego miasteczka aby się zabawić. Największą moją uwagę przykuł zamek Azteków. Dużo opowiadał o ich kulturze oraz przedstawiał wiele tamtejszych zwierząt.
Ta postać mnie bardzo zaciekawiła.

 
Natomiast ten mały krokodyl był bardzo słodki i zabawny nie dało oderwać się od niego wzroku. Od razu też przepraszam za jakość ale spowodowane jest to tylko tym że jest to zdjęcie za szyby.

Boa dusiciel.
 Oczywiście zwierząt było o wiele więcej jednak wybrałam te które najbardziej przykuły moją uwagę. Po zwiedzenie tego zamku udałyśmy się już z powrotem do domu.

Długa droga.

Następnie zeszłyśmy na plaże dość stromym zejściem i udałyśmy się wałem do Władysławowa. Chodź była to dość długa droga jakoś dałyśmy radę. Otuchy dodawały jak zwykle piękne widoki.
Zejście na dół akurat udało mi się zrobić zdjęcie gdy nie było jeszcze aż tak stromo.

Wał 

Przepiękne klify :)

2 dzień.

Drugiego dnia udałyśmy się do Rozewia małej miejscowości obok J. Góry. Znajduję się tam Latarnia morska oraz małe muzeum z wystawą ciekawych interpretacji malarskich. Jest tam niezwykle pięknie, a najpiękniejszą rzeczą jest widok z latarni. Wprost zatyka wdech w piersiach.
Widok z latarni.


Nie posiadam niestety zdjęć z muzeum i wystawy.

1 dzień.

Pierwszego dnia wyjazdu jak to zazwyczaj pierwszym miejscem do którego się udaje jest plaża. Spędziłyśmy na niej około 30 minut podziwiając piękny zachód słońca. Następnie udałyśmy się do pobliskiej kawiarni na herbatę. Posiedziałyśmy tam troszkę czasu prowadząc rozmowę co do planów na następne dni.


W końcu stwierdziłyśmy  że jesteśmy zmęczone po podróży i udałyśmy się do domu.

środa, 25 lipca 2012

Przyjazd.

Cześć wszystkim.
Dwa dni temu wieczorem wróciłam z nad morze. Moje plany nie co się skomplikowały. Jak wcześniej wam wspominałam miałam wybrać się do Władysławowa jednak trochę się zmieniło i w końcu spędziłam ten wyjazd w Karwi w pobliżu bardziej Jastrzębiej Góry. Jednak za bardzo nie przejmowało mnie to gdzie spędzam ten czas tylko w jaki sposób. Jak zazwyczaj czas na morzem powinno spędzać się na plaży i się opalać. Niestety nie miałam farta i natrafiłam na złą pogodę. Spędziłam więc ten pobyt bardziej na zwiedzaniu okolic i spacerowaniu. Mimo tej pogody było nawet całkiem fajnie :D

Moje pierwsze zdjęcie.

W najbliższym czasie dodam zaległe posty i mam nadzieje to wszystko już ogarnąć. A wy co robiliście w tym czasie?

piątek, 13 lipca 2012

Wyjazd.

Hej Hej.
Przez ostatnie  dni nie pisałam nic na blogu. Niestety nie miałam na to czasu bo szykowałam się na wyjazd, który zaczyna się jutro. Jadę do Władysławowa z mamą. Nie będzie mnie przez tydzień. Nie wiem jednak czy będę miała możliwość pisania tutaj. Jeśli jej nie będę miała zrobię oddzielną etykietę dla tego rozdziału i wszystko nadrobię.

Władysławowo.
 Po wyjeździe planuje również zamieścić nagłówek do bloga więc mam nadzieje że wszystko pójdzie po mojej myśli. Dziś w planach mam końcowe zakupy wyjazdowe więc trochę czasu spędzę w sklepie. Mam nadzieje że wstawię jeszcze  jednego posta dzisiaj  a na razie do zobaczenia :)  

poniedziałek, 9 lipca 2012

Wodna kurtyna.

Cześć.
Dziś dzień spędziłam w domu na poszukiwaniu noclegów nad morzem. Nie miałam niestety znów z kim wyjść na dwór przez to że większość moich znajomych w tym przyjaciół wyjechała. Moje poszukiwania przyniosły skutki znalazłam kilka ciekawych ofert i wystarczy tylko trochę po telefonować.  Teraz zaczęłam szperać troszkę w necie i znalazłam wspaniałą fontannę znajdującą się w którymś z Japońskich centrum handlowych.
video


Fontanna daje na prawdę niesamowity efekt. Zresztą sama Japonia jest bardzo fascynująca. Na dzisiaj to raczej wszystko dobranoc :D


Mało snu.

Dzień dobry.
Dopiero co wstałam z łóżka. Przez dzisiejszą burzę nie mogłam zasnąć i odespałam to teraz. W nocy wiedziałam że i tak nie zasnę przez te wszystkie burzliwe efekty, więc zaczęłam trochę bawić się aparatem i nakręciłam co się działo. Jakość nie jest za dobra ponieważ całe okno miałam zalane deszczem ale coś jednak jest.

Widok z mojego okna. W oddali słychać troszkę buszującego tatę i moją siostrę.


To już gdy odchodziła bardziej na centrum.

Mimo to że odespałam i tak czuję się zmęczona. A wy też mieliście dziś nie przespaną noc jak ja?

niedziela, 8 lipca 2012

Plaga.

Hej hej.
Przepraszam że przez dłuższy czas nie dodawałam żadnego postu ale jakoś nie miałam czasu wejść na komputer. Dziś jak wstałam zobaczyłam że jestem strasznie po ukąszona przez komary. To chyba jakaś plaga hehe. Nie mam jednak co się dziwić zawsze jak nadchodzą wakacje nadchodzą także komary.



A teraz już szybko schodzę z komputera bo zbliża się bardzo duża burza. Życzę wam wszystkim dobrej spokojnej nocy papa :D

piątek, 6 lipca 2012

Błyszczyk.

Dzień dobry.
Dziś miałam nie przespaną noc. Ciągle się budziłam. Teraz przez to jestem strasznie zmęczona no ale mam nadzieje że to dośpię. Moja koleżanka pokazywała mi ostatnio bardzo ciekawy błyszczy. Poszukałam trochę w internecie i znalazłam ich całą kolekcje.


Strasznie mi się podobają a szczególnie opakowania w których są umieszczone. Ciasteczkowe błyszczyki hehe :)

czwartek, 5 lipca 2012

Chocolate.

Cześć.
Jakiś czas temu skończyłam sprzątać pokój. Troszkę mi to zajęło bo wciąż coś odwracało moją uwagę. Ale wreszcie skończyłam i postanowiłam zrobić sobie gorącą czekoladę. Kocham ten napój zwłaszcza zimą :)

Mmm pyszna hehe. A wy co sądzicie o gorącej czekoladzie, też ją lubicie?

Otchłań.

Hej Hej.
Dziś była pierwsza noc bez burzy w tym tygodniu. Wreszcie mogłam się wyspać. Jak na razie jest cudowna pogoda oczywiście chciałabym wyjść na dwór ale niestety prze moje kolana nie mogę i muszę jeszcze wypoczywać.  By się nie nudzić wzięłam się za czytanie książki Roderick Gordon & Brian Williams "Otchłań" . Powiem szczerze że jest całkiem fajna jak na tyle co na razie przeczytałam.


A więc dzisiejszy dzień spędzę w domu :/ A wy co dziś macie w planach?

środa, 4 lipca 2012

Powrót.

Hej.
W poprzednim poście wspomniałam o urodzinach koleżanki. Niestety nie pojawiłam się na nich. Przyczyną tego było powrócenie bólu kolan i to z zdwojoną siłą. Może kiedyś tu już wam wspominałam że miałam z nimi problemy i chodziłam na rehabilitacje. Dziś jednak ból był tak silny że nie dałam rady nigdzie się ruszyć niestety :/
Dziś natknęłam się na internecie na bardzo ciekawe temperówki.Są one kolekcjonerskie i bardzo ładne. Jednak jak na nie patrze to nie mam bladego pojęcia jak się ich używa hehe.



Może wy jej jakoś rozszyfrujecie. Więcej na --> Click

Kolejny nie wypał.

Dzień dobry :)
Wczoraj wieczorem chciałam dodać jeszcze jednego posta niestety nie zdążyłam ponieważ burza zjawiła się tak szybko i gwałtownie że nie dało rady napisać ani jednego zdania. W każdym razie wczoraj nie miałam co robić więc wzięłam się za oglądanie "Saga Zmierzch-Zaćmienie".


Przepraszam za jakość tego zdjęcia ale aparat coś mi szwankuje :/


Po prostu chyba jakimś cudem udało mi się uchwycić ten piorun.

Niestety nie dokończyłam oglądania filmu przez tą burze. Dziś idę na urodziny więc liczę na parę fotek :D A wy co dziś będziecie robić?


wtorek, 3 lipca 2012

Gapa.

Cześć wszystkim.
Dziś dzień mija mi strasznie wolno. Może dlatego że większość moich znajomych wyjechała a ja nie mam co na razie robić. Dziś rano gdy się obudziłam spojrzałam na zegarek. Jak zobaczyłam która już jest od razu zerwałam się z łóżka bo normalnie o tej porze wychodziłabym do szkoły. Dopiero po paru sekundach przypomniało mi si że są wakacje hehe. Muszę chyba tęsknić za tą szkołą że aż do tego doszło.

Wyszukane.


Zaraz wychodzę na dwór do młodszych co prawda koleżanek. No ale co mam zrobić jeśli nikogo nie ma już bo wyjechali a w domu nie zamierzam siedzieć :D A wy jak spędzicie resztę tego dnia?

poniedziałek, 2 lipca 2012

Basen.

Dodaje zaległy post z wczoraj. Po tym jak musiałam zrezygnować z opalania wróciłam do domu. Jednak burza znikła tak szybko jak się pojawiła. Więc wykorzystałam tą okazje i pojechałam z Patrycją, siostrą i mamą na basen. Było super spotkałam tam również swoich znajomych ze szkoły.

Jeziorko lato 2011.


Nie mam niestety zdjęcia z wypadu na basen. Jak wam mija dzisiejszy dzień?


Nad stawem.

Hej Hej.
Wczoraj nie zdążyłam dodać żadnego posta. Niestety byłam tak zajęta że nie miałam czasu wejść nawet na komputer. Mianowicie wybrałam się nad staw z Patrycją aby troszkę móc się opalić. Niestety po dziesięciu minutach musiałyśmy już spadać bo zbliżała się burza niestety musiała nam pokrzyżować plany...



Później dodam jeszcze jeden z zalegających postów.