poniedziałek, 2 lipca 2012

Nad stawem.

Hej Hej.
Wczoraj nie zdążyłam dodać żadnego posta. Niestety byłam tak zajęta że nie miałam czasu wejść nawet na komputer. Mianowicie wybrałam się nad staw z Patrycją aby troszkę móc się opalić. Niestety po dziesięciu minutach musiałyśmy już spadać bo zbliżała się burza niestety musiała nam pokrzyżować plany...



Później dodam jeszcze jeden z zalegających postów.

2 komentarze: